Ostatnio coraz częściej słyszymy o soli morskiej jako zdrowszej alternatywie. To prawda, czy mit?

Sól morska jest uzyskiwana poprzez odparowanie wody pochodzącej z morza i podlega oczyszczeniu. Z tego powodu zachowuje pewne minerały, jak m.in. jod (do soli kuchennej jest on dodawany sztucznie), cynk i magnez. Natomiast sól kuchenna wydobywana jest z podziemnych złóż, a później zostaje oczyszczona z prawie wszystkich substancji odżywczych.

W naszym kraju spożycie sodu przekracza wartość zalecaną. Niestety oba rodzaje soli zawierają aż 40% tego minerału, powodującego nadciśnienie. Dlatego jeśli cierpimy na te schorzenie albo nie chcemy do niego doprowadzić, to zmiana kuchennej na morską nie przyniesie spodziewanych rezultatów.

Najzdrowszą odmianą soli jest sól himalajska. Zawiera m.in. kilka razy mniej sodu od soli morskiej i kuchennej.