Większość diet dedykowanych jest osobom, które chcą schudnąć. Recepta na osiągnięcie imponujących efektów wydaje się być prosta – wystarczy radykalnie obniżyć ilość spożywanych kalorii i dokonać cięć w przyswajanych węglowodanach. Oczywiście taki program w większości przypadków zdaje egzamin. Problem pojawia się jednak, kiedy osoba planująca przejście na dietę ma nieco inne oczekiwania i pragnie zachować zdrową i wysportowaną sylwetkę dzięki sportowi. Aktywny tryb życia i regularne treningi wymagają zmiany podejścia do wyżywienia. Podpowiadamy, w jaki sposób ćwiczyć, jeść, osiągać swoje cele i wciąż czerpać radość z jedzenia.

Wysiłek fizyczny a dieta



Wiele pragnących zrzucić zbędne kilogramy kobiet popełnia ten sam błąd. Dochodzą do wniosku, że schudnąć można na dwa sposoby – albo przez ciężkie ćwiczenia aerobowe, albo przejście na dietę. Do tego momentu wszystko jest w porządku, bo generalnie rzecz ujmując to prawda, ale niezwykle często panie, przekonane, że więcej zawsze znaczy lepiej, postanawiają połączyć oba warianty. To kardynalny błąd. O ile lekki rozruch dwa-trzy razy w tygodniu nie będzie kosztował nas zbyt wiele energii, zupełnie inaczej będzie z regularnymi ćwiczeniami na siłowni, albo wielostawowymi treningami, w których angażujemy wszystkie grupy mięśniowe naszego organizmu. Prawda jest jedna – każda maszyna potrzebuje paliwa. Za idealny przykład może służyć amerykański pływak Michael Phelps. Multimedalista spożywa dziennie 12.000 kalorii, które spala w trakcie morderczych treningów. To co prawda ekstremalne obciążenia i ekstremalne rezultaty, ale zasada się nie zmienia. Obciążenie organizmu zbyt dużym wysiłkiem połączone z odcięciem go od paliwa, jakim jest pokarm, może doprowadzić do katastrofalnych rezultatów. Warto wziąć to pod uwagę podczas układania naszego planu treningowego i diety.

Konsekwencje złej diety



W większości przypadków osoby, które zdecydowały się połączyć ostrą dietę z ćwiczeniami, uskarżają się na te same problemy. Ich zdaniem treningi nie dają rezultatów, albo wręcz przeciwnie – dają rezultaty odwrotne do zamierzonych. Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że nasz organizm jest bardzo mądrą maszyną, którą bardzo łatwo nauczyć nowych rzeczy, ale trudno zmienić potem jej wewnętrzne oprogramowanie. Jeżeli przez dłuższy czas ćwiczymy i nie dostarczamy organizmowi niezbędnej ilości kalorii, mózg, nauczony przykrym doświadczeniem, przestawia się w tryb akumulowania. Co to oznacza? Kiedy nie ma węglowodanów, organizm zaczyna spalać własne tkanki, jednak nie zapasy tłuszczu, których nam w końcu nie żal, ale mięśnie. Jeszcze większy problem zaczyna się w momencie, w którym dostarczamy mu pożywienie. Mózg zaczyna się wtedy asekurować i odkłada energię na zapas. Właśnie w taki sposób powstaje wyjątkowo trudna do pozbycia się tkanka tłuszczowa w okolicy bioder i brzucha – to nasze szalupy ratunkowe, które organizm zacznie wykorzystywać, kiedy będzie już naprawdę bardzo źle.

Dieta osoby aktywnej



Jaka powinna być wobec tego dieta osoby aktywnej? Oczywiście przede wszystkim powinna być zbilansowana – musi zawierać wszystkie niezbędne składniki odżywcze oraz mikro i makroelementy. Szczególną uwagę powinniśmy zwrócić na dostarczenie organizmowi niezbędnej ilości białek, wartościowych tłuszczy oraz węglowodanów przed i po treningu. Koniecznie zachowajmy także regularność posiłków i nie dopuszczajmy do powstania nieprzyjemnego uczucia ssania w żołądku. Osoba aktywna będzie potrzebować ok. 2 g białka na kilogram masy ciała – dzięki temu mięśnie będą odbudowywane po dużym wysiłku i będziemy odczuwać mniejszy dyskomfort związany ze zwiększaniem obciążeń. Musimy także pogodzić się z koniecznością przyswajania węglowodanów. Przed treningiem mogą być to dowolne cukry – i tak zostaną spalone w trakcie większego wysiłku, natomiast po nim świetnym rozwiązaniem będzie banan, który ze względu na długie przyswajanie się, pozwoli odzyskać naszemu organizmowi pełnię sił.