Człowiek rodzi się zdrowy. Wszystkie choroby przychodzą do niego przez usta, z pożywieniem.

Hipokrates
Nie jest tajemnicą, że jesteśmy tym, co jemy. Tak, więc jeśli będziemy jeść zdrowo, będziemy zdrowi. A kiedy na naszym talerzu będą lądować śmieci, to w naszych wnętrzach też zagości śmietnik pod postacią chorób. Niby banał, niby każdy to wie, ale gdyby tak zrobić mały rachunek sumienia i rozliczyć się samym ze sobą. Jak często odpuszczamy sobie zdrową dietę na rzecz śmieciowego, zbyt przetworzonego, zbyt słonego, zbyt słodkiego jedzenia? Bo tak szybciej, bo łatwiej, bo przecież od jednego razu nic się nam zaraz nie stanie. Od jednego pewnie nie, ale od jednego to się zaczyna, a później przyzwyczajamy się do tej wygody, a nasz organizm cierpi. Najgorsze jest jednak to, kiedy wydaje się nam, że odżywiamy się zdrowo, a w istocie wcale tak nie jest.

Każdego dnia, każdej godziny, minuty oraz sekundy w naszych organizmach zachodzą miliony zaawansowanych procesów chemicznych. Aby wszystko odbywało się poprawnie, niezbędne jest zachowanie równowagi kwasowo-zasadowej. Każde zawirowanie w równowadze chemicznej, kiedy to spożyjemy czegoś za dużo lub dostarczymy za mało, będzie miało swoje naturalne konsekwencje.

Odczynnik pH oraz jego normy

PH naszej krwi oraz całego środowiska, w jakim przebywają wszystkie komórki naszego ciała, powinno być lekko zasadowe, inaczej mówiąc alkaliczne. Jeśli ten współczynnik jest na odpowiednim poziomie, to inne wskaźniki odpowiadające za prawidłowy przebieg procesów w naszym organizmie, automatycznie się wyregulują do odpowiednich pozycji. Jeśli zaś pH spadnie poniżej normy, to pojawia się zakwaszenie wraz z jego konsekwencjami.

Skala pH zawiera się zasadniczo w przedziale od 0 do 14. Przy czym jako wartość neutralną naukowcy przyjęli 7. Wszystko, co znajduje się, powyżej siedmiu oznacza, że w naszym organizmie mamy środowisko mniej lub bardziej zasadowe (zależnie od miejsca naszych wyników na skali). Wyniki poniżej siedmiu sugerują, że mamy do czynienia z kwasowością.

Krew

Krew, która nieustannie krąży w naszych ciałach, jest podstawowym płynem, który zasila każdą, nawet najmniejszą komórkę w składniki odżywcze. Krew ma odczyn zasadowy. Prawidłowe pH krwi wynosi od 7,35 do 7,45. Już naprawdę niewielkie odchylenia od tych norm świadczą o zbyt wysokim poziomie zasadowym lub zakwaszeniu organizmu. Także nasza limfa oraz przestrzenie międzykomórkowe mają zasadowe pH.

Nasze organizmy przez tysiące lat wykształciły sobie mechanizmy buforowe, które sprawiają, że nawet po zjedzeniu zakwaszającego pokarmu utrzymamy właściwy poziom pH naszej krwi. W tym skomplikowanym procesie buforowania biorą udział min przewód pokarmowy, płuca, wątroba, nerki oraz nasza skóra. Wszystkim rzecz jasna zawiaduje nasz niezawodny mózg. Jednak mechanizmy buforowe nie są wieczne, z czasem ich działanie ulega wyczerpaniu, szczególnie kiedy jemy zakwaszające jedzenie praktycznie bez ustanku. W takiej sytuacji dochodzi do zakwaszenia naszego organizmu i chorób przewlekłych.

Aby do takiej sytuacji nie dopuścić, musimy każdego dnia dostarczać organizmowi wraz z pokarmem wapnia, potasu, sodu oraz magnezu, czyli minerałów zasadowych, dzięki którym nasze pH krwi będzie odpowiednio zasadowe.

Jak to działa?

Kiedy jemy zakwaszające pokarmy, nasz organizm stara się nadal zachować równowagę kwasowo-zasadową. W tym celu uwalnia minerały zasadowe. Jeśli dostarczyliśmy ich z pożywieniem to doskonale. Jeśli jednak tak się nie stało, to nasze ciało musi je wziąć z zapasów tkankowych. Kiedy więc zdarzy się to raz, to nie będzie tragedii. Szczególnie gdy dbamy o regularne uzupełnianie zapasów odpowiednią dietą. Jednak kiedy dzieje się tak notorycznie to zapasy się wreszcie skończą. A przez to komórki naszego ciała ulegną stopniowemu wyjałowieniu.

Objawy zakwaszenia

I w tym miejscu pojawiają się pierwsze problemy. W zakwaszonym organizmie masowo rozmnażają się drożdże oraz wszelkiego rodzaju bakterie, ponieważ układ immunologiczny nie działa prawidłowo. Patogeny uwielbiają kwasowe środowisko i same produkują go jeszcze więcej, co może prowadzić do poważnych chorób i dysfunkcji organizmu. Tkanki nie są już tak odporne na urazy oraz choroby. Objawów zakwaszenia może być wiele i mogą one w konsekwencji prowadzić do wielu poważnych schorzeń. Przytoczmy w tym miejscu kilkanaście podstawowych objawów:
  • postępujący brak energii,
  • stan chronicznego zmęczenia,
  • epizody depresyjne,
  • nadmierna nerwowość oraz drażliwość,
  • sucha, podrażniona skóra szczególnie w miejscach, gdzie najbardziej się poci,
  • słabe, rozdwajające się paznokcie,
  • cienkie, matowe, wypadające włosy,
  • osteoporoza, czyli zmniejszenie masy kości i związane z nią złamania,
  • nawracające zapalenia dziąseł,
  • nadżerki na błonach śluzowych,
  • chroniczne biegunki,
  • zapalenie jelit,
  • pieczenie odbytu oraz dróg moczowych,
  • nienaturalnie przedłużający się katar niespowodowany alergią,
  • pękanie kącików ust popularnie nazywane zajadami,
  • bolesne skurcze łydek,
  • migrujące bóle stawowe oraz zwichnięcia stawów,
  • reumatyzm,
  • sztywnienie szyi,
  • arteryzm,
  • zapalenia ścięgien.
Co ciekawe sytuacja w drugą stronę, kiedy organizm ma zbyt zasadowe środowisko, występuje niezwykle rzadko, a jeszcze rzadziej występuje na skutek spożywania produktów zasadowych. Najczęściej wystąpienie zasadowicy wiąże się z długotrwałymi biegunkami i wymiotami, zatruciem salicylanami oraz chorobami mającymi swoje podłoże w gospodarce hormonalnej.

Dwie grupy przyczyn zakwaszenia

Zasadniczo na zakwaszenie naszego organizmu mamy wpływ pod dwoma względami. Po pierwsze i jak najbardziej oczywiste poprzez naszą dietę. Po drugie zaś wpływ na zakwaszenie ma styl naszego życia. Szybkie tempo, w jakim żyjemy, wszechobecny stres, cukrzyca, schorzenia wątroby, otyłość zdecydowanie przyczyniają się do tego, że pH naszej krwi zmierza w kierunku zakwaszenia.

Jakie produkty powinniśmy ograniczyć?

Eliminowanie to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie, aby uniknąć nieprzyjemnych skutków, z jakimi wiąże się zakwaszenie organizmu. To wydaje się aż zbyt proste, aby wyeliminowanie poniższych produktów ze swojej diety mogło dać nam, tak spektakularne efekty, a jednak tak jest.

Beata Sokołowska w swojej książce „Alkaliczny tryb życia. Jak dzięki prostym zmianom w życiu zachować dobry stan zdrowia i równowagę” poleca prosty eksperyment, by przez zaledwie dwa tygodnie wyeliminować z naszego menu poniższe produkty i po prostu sprawdzić co się stanie. Dwa tygodnie, niby niewiele, ale może dać wymierne efekty i zmobilizować nas do dalszych zmian.

Co więc powinniśmy z naszej diety usunąć, by poprawiła się nam cera, zniknęły problemy z niestrawnością i zgagą, żebyśmy mieli lepszy nastrój i byli mniej ospali? Większość z poniższej listy zajmują produkty kupne, które niestety najczęściej są pełne chemii oraz sztucznych polepszaczy. I choć na pierwszy rzut oka może się wydawać, że jest na niej absolutnie wszystko, to nie jest to prawda.

Nie chodzi także o to, aby popadać w przesadę i na imprezie rodzinnej odmawiać sobie tortu. Nasz organizm jak pisaliśmy wyżej, doskonale sobie z tym poradzi. Nie poradzi sobie jednak z nadmiarem i dużą częstotliwością. Pamiętajmy o tym. Chodzi o to, by zmienić swoje nawyki żywieniowe na zdrowsze. A czasem pozwolić sobie na niewielkie odstępstwa. Zresztą, kiedy zobaczymy pierwsze efekty zmian, w naszym organizmie i funkcjonowaniu zdecydowanie zapragniemy ich więcej i wtedy zmiana przyjdzie nam naturalnie. Bo przecież nikt nie chce czuć się źle i być chory.

Eliminujemy zatem najlepiej od zaraz (zanim najdą nas wątpliwości że może nie warto):
  • biały chleb, kupne ciastka oraz ciasta,
  • cukier, słodziki, dżemy, cukierki, czekolady, czekoladowe kremy,
  • serki topione oraz homogenizowane,
  • wszelkie wyroby mlecze zawierające niepotrzebne sztuczne dodatki które udają dodatki prawdziwe jak np. jogurty owocowe bez owoców,
  • dania gotowe, konserwy, zupy instant,
  • gotowe sproszkowane sosy,
  • gotowe dania fast food,
  • produkty ligth,
  • mięso i wędliny z produkcji przemysłowej,
  • margaryny, miksy masła, tłuszcze do smażenia – zawierające tłuszcz utwardzony,
  • rafinowane oleje roślinne,
  • rafinowana biała sól,
  • słodzone napoje gazowane oraz napoje energetyczne,
  • słone przekąski,
  • wysoko przetworzone oraz wysoko słodzone płatki śniadaniowe, musli oraz crunchy,
  • gotowe mieszanki przypraw typu Kucharek, Vegeta itp.,
  • kostki rosołowe,
  • produkty mające w swoim składzie bardzo długą listę skomplikowanych składników których nie znamy.

Co więc powinniśmy jeść?

Usunęliśmy z naszej kuchni wszystko, co przetworzone i co teraz. Co włączyć do swojej diety, aby jak najszybciej odczuć zmiany? Możliwości są naprawdę ogromne. Poniższa lista pomoże nam w tworzeniu nowych, zdrowych nawyków żywieniowych dla optymalnego pH w naszych organizmach.

Jedźmy więc na zdrowie:

botwinę, brokuły, jarmuż, kalafior, ogórki, szpinak, bakłażan, buraki, cebulę, cykorię, kalarepę, kapusty różnych odmian, marchew, paprykę, pomidory, rukolę, rzepę, rzodkiewkę, seler naciowy, szczaw, szczypiorek, bób, brukiew, brukselkę, chrzan, cukinię, różne odmiany dyni, groszek zielony oraz cukrowy, kabaczki, karczochy, por, roszponkę, rzeżuchę, słodkie ziemniaki, szparagi, kolby kukurydzy, młode ziemniaki, korzeń pietruszki, korzeń selera, nasiona dyni oraz sezamu, migdały, nasiona lnu, nasiona słonecznika, różnego rodzaju kiełki, awokado, cytryny, limonki, niedojrzałe banany, granat, grejpfrut, rabarbar, wiśnie, arbuzy, czereśnie, melon, nektarynki, czerwone porzeczki, daktyle, jabłka, gruszki, śliwki, świeże przyprawy oraz zioła, komosę ryżową, amarantus, kaszę gryczaną i orkiszową, soczewicę, ciecierzycę, różne rodzaje fasoli, kamut, kasza jaglana, kuskus, makaron gryczany, owies, płatki owsiane, soję, zdrowe oleje, kiszonki, napoje z roślin, warzyw oraz owoców, świeże soki, mleko kozie oraz mleka roślinne, tofu, pasta tahini, jogurt naturalny o dobrym składzie, prawdziwe masło, maślanka i kefir, herbaty ziołowe, yerba mate.

Ta lista wygląda naprawdę imponująco, zdrowe odżywianie z jej pomocą będzie proste do wdrożenia, ponieważ liczba możliwych połączeń smaków oraz aromatów jest praktycznie nieskończona. Warto zatem spróbować już dzisiaj wejść na drogę do zdrowego życia, bez zakwaszenia.

ObjawyZakwaszenia