Po zimie wiele osób decyduje się rozpocząć odchudzanie. Zimowa aura często wielu z nas zatrzymuje w domu, mało się ruszamy, czas spędzamy pod kocem, przed telewizorem. Przez to na wiosnę nasze sylwetki nie przypominają tych wymarzonych. Kilka fałdek tłuszczu za dużo, kilka kilogramów na wadze ponad normę. A wiosna zachęca do zdjęcia wielu warstw ubrań i zaprezentowania się w całej (często zbyt dużej) okazałości. Nie pozostaje nam nic innego jak dieta. Jednak aby odchudzać się mądrze, musimy połączyć zdrowe odżywianie z ruchem, najlepiej tym na świeżym powietrzu. Jak to zrobić dobrze?

Kalorie

Nasz organizm potrzebuje energii, aby żyć, rozwijać się i prawidłowo funkcjonować. Każdy narząd, mięsień oraz każda pojedyncza komórka zużywa energię. Aby utrzymać odpowiednią temperaturę naszego ciała, też potrzebna jest energia. Można by nieco górnolotnie stwierdzić, że jesteśmy energią.

Źródłem energii jest pokarm, który spożywamy każdego dnia. Nasz organizm jest doskonale skonstruowaną maszyną, która zamienia pokarm w energię poprzez wykorzystanie różnych procesów chemicznych. I wszystko działa doskonale, kiedy dostarczamy organizmowi tyle energii, ile on zużywa. Problem zaczyna się, kiedy dostarczanej z pokarmem energii jest znacznie więcej niż tej, którą spalamy. Organizm zaczyna ją magazynować w znienawidzonych przez nas komórkach tłuszczowych. Nazywamy to dodatnim bilansem energetycznym. Komórki tłuszczowe pęcznieją, a my tyjemy.

Ta zmagazynowana w komórkach tłuszczowych energia ma stanowić zabezpieczenie na wypadek, gdybyśmy w jakimś momencie nie spożywali wystarczającej ilości pożywienia, by przeżyć. Wtedy organizm uwolni energię nagromadzoną w komórkach. A one skurczą się, staną się lżejsze, a my schudniemy.

Nasuwa się więc prosty wniosek. Aby schudnąć, musimy dostarczać organizmowi mniej energii, niż jest mu potrzebne. Wtedy zużyje zachowane zapasy, a wskazówka wagi spadnie.

Każdy z nas jest inny, prowadzimy różny tryb życia, a co za tym idzie, każdy ma inną wagę idealną oraz dzienne potrzeby energetyczne. Aby ustalić naszą właściwą wagę ciała oraz zapotrzebowanie energetyczne warto udać się do dietetyka. On pomoże nam dobrać dietę zawierającą optymalną dla nas ilość kalorii. Jednak kalorie i dieta to jedno. Nie mniej ważne jest podkręcenie naszego metabolizmu.

Metabolizm

Na naszą przemianę materii ma wpływ wiele czynników tj. wzrost, masa, wiek, płeć, aktywność narządów wewnętrznych, choroby czy sposób odżywiania. Możemy jednak sprawić, że nasz metabolizm przyspieszy, a my szybciej zobaczymy wyniki naszego odchudzania. Co więc możemy zrobić?

Możemy np. zwiększyć ilość spożywanych posiłków, nie zwiększając ilości zjadanych pokarmów. Jedz o stałych porach, częściej, ale mniejsze porcje a szybko zobaczysz efekty. Koniecznie jedz śniadanie, by uniknąć zbyt długiej przerwy między kolacją a porannym posiłkiem. Śniadanie pobudza układ trawienny do pracy, pomaga w budowaniu masy mięśniowej i przyspiesza nasz metabolizm w ciągu całego dnia. Dodatkowo pij minimum 2-2,5 litra zimnej wody. Dlaczego akurat zimnej? Bo organizm musi zużyć dodatkową energię, by ją ogrzać.

Bez ruchu nawet najlepsza dieta nie przyniesie efektów. Tylko dieta połączona z regularnym wysiłkiem fizycznym rozrusza nasz metabolizm. Ćwiczenia zmuszają mięśnie do pracy. A po zakończonym treningu mięśnie nadal pracują, przez co jeszcze przez wiele godzin przyspieszają naszą przemianę materii. Najlepszy jest trening siłowy z dużym obciążeniem. Przyspiesza on metabolizm nawet o 10%.